Prox: Myśli odleglejsze niż Proxima Centauri

Prototype – Nowa gra studia Activision

Na tę grę pewnie czekało wiele osób i zapewne także niektórzy z Was. Szczerze mówiąc usłyszałem o niej od kolegi 3 dni przed premierą w USA. Nie wiedziałem o co w niej chodzi – podał mi tylko tytuł i gdzieś widziałem okładkę. Skojarzyłem ją z Bioshock albo czymś na styl Wolverine. Niestety drastycznie się myliłem, o czym przekonałem się gdy w nią zagrałem.

Gra sterowaniem i mechaniko-fizyką gry przypomina mi strasznie Assasins Creed, zresztą czekam na drugą część tej gry, która także jest kozacka. Pierwsza „historyjka” czyli Intro powaliło mnie na kolana. Wlepiłem swój wzrok w monitor wraz z bratem i mamą, którzy przez pierwsze 2 minuty twierdzili że to film a nie animacja. Przejścia między misjami czyli „historyjki” są przecudne, okraszone grafiką mistrzowską (prócz przejść szybkich czyli filmików z lokalizacji w których się znajdujemy). Po intro czułem niedosyt. Chciałem więcej. Szybko zajrzałem w opcje aby ustawić sobie graficzkę tak, abym mógł się nią w spokoju cieszyć. 640×480 – Zostawiłem. Cienie, efekty – High + Antialiasing x2. Niestety CCC firmy ATI mi się nie włącza na komputerze i mimo moich usilnych starań nadal mam z nim problem. O antialiasingu x4 choćby mowy więc nie było. Zdziwił mnie fakt, że na full detalach gra chodzi płynnie (no chyba, że jest kompletna rozpiździucha). Crysis na średnich potrafi mi przyciąć…

Posiadam EAH Radeon 4650 512Bm 128bit za 279zł więc wszystko powinno zawze chodzić normalnie. Może to wina mojego AMD Athlon x2 64 4600+ – Ramu mam 3Gb DDR2. Ale koniec o sprzęcie.

Pierwsze kroki w grze. Kosmiczna jazda bez trzymanki ! Gra pozytywnie zaskakuje płynnością i graficzką. Wybuchy i wszelkie inne bajery są przedniej jakości. Ale ale – trochę o samej fabule, która jest zakręcona. Powiem Wam jak ja ją widzę więc nie wiem czy dobrze ją opowiem.

Alex – bohater gry jest zainfekowany dziwnym wirusem, przez co posiada różne zdolności. Na początku ujrzymy tylko latanie (a w sumie szybowanie) oraz szpony. Dodatkowo może on biegać po ścianach a nawet się po nich wzbijać. Alex walczy z rządem lub raczej rząd walczy z nim. Chce go dorwać za wszelką cenę. Nie wiem dlaczego – tutaj nie rozumiem. Zdarza się bowiem w misjach, że pomagamy rządowi a on i tak nas atakuje – trochę dziwne. Następnie Alex dostaje wieeeeeelką strzykawą od Pana Terminatora w plecy, po czym zostaje zainfekowany innym wirusem, wskutek którego traci swoje szpony i inne bronie (i tak wystarczająco ładnie leje z łapy). Dlaczego od Pana Terminatora ? Walczyłem z tym bosem chyba 30 minut o chwile ginąć a gdy już mu wklepałem on i tak mnie dorwał z tą strzykawą. Jak widać, mogłem w ogóle nie walczyć :) Więcej Wam nie powiem – no dobra – później odzyskujemy moce i dostajemy fajny skafander, w którym nie da się latać ale i tak jest fajny.

O grze czas powiedzieć trochę. Nie sposób wszystkiego opisać. Możemy dowolnie poruszać się po mieście co baaaaardzo przypomina GTA3 i 4. Niestety w GTA nie można skakać po blokach, co właśnie przypomina Assasins Creeda. Dodatkowo każdy upadek z bloku (nawet z Chicago Tower – siedziby wroga Spidermana) kończy się efektownym wbiciem w ziemie i ogromną falą uderzeniową, która wyrzuca w powietrze samochody i ludzi w promieniu do 20 metrów. Same kozaczenie i rozwalanie przypomina film Hancock. Możemy rzucać samochodami oraz wchłaniać przechodniów, co odnawia nam życie. Następnie w ostatniego pochłoniętego przechodnia możemy się zamienić np. aby ukryć się przed atakującymi nas zewsząd czołgami, helikopterami i wojskiem. Zresztą czołgi można „Hijackować” czyli się do nich włamywać – do helikopterów też. Przechodniów i innych pochłaniając, napełniamy życie. Alex robi to w przemiły i bezbolesny sposób np. rozwalając głowę przechodnia swoim butem lub łapą. Krew się leje hektolitrami.

Przechodnie i ludzie są coraz bardziej zainfekowani. W pewnym momencie dochodzi do tego, że wybuchają regularne bitwy na ulicach miast między zombie a zombie lub między zombie a ludźmi, zamieniającymi się pomału w zombie :) Możemy prócz misji głównych wykonywać misje poboczne, typu „rozwal 250 zombie czołgiem” itp. lub pochłoń 3 sierżantów w 3 minuty. Pochłanianie celów przywołuje ich wspomnienia, dzięki czemu Alex odzyskuje swoje wspomnienia. Chodzi o to, że Alex nie wie kim był i co się stało jak w każdej porządnej grze :D

Więcej rzeczy nie chcę zdradzać. Smaczków w grze jest pełno. Chociażby to, że doświadczenie a raczej punkty EP wymieniamy na umiejętności. Jestem w połowie gry a jest ich już około 50 w tym, rozwinięcia broni: szponów, blade`a, rąk-młotów i bicza, rozwinięcia ruchów, czy umiejętności biernych takich jak szybsze „dashowanie”.

Gra jest moim zdaniem prześliczna, świetna i wciąga na tyle, że siedziałem przy niej do 4:30 nad ranem. Poszedłem spać na siłę. Grałbym pewnie dalej :) Polecam serdecznie. W Polsce wychodzi po 20-tym czerwca ale od czego są inne źródła :)

Dla smaczku dodaję screeny:

Screen Prototype
Szpony w akcji

Protytpe Screen 2
Musiało boleć ;)

Zachęcam do zagrania :)

  • Jak dla mnie gra max średnia, gram w inFAMOUS i jest o niebo lepsza;P

  • Muszę spróbować wygląda podobnie

Śledź rozwój dyskusji dzięki kanałom RSS 2.0