Jak ja to widzę – najbliższe 2 lata
Leżąc wczoraj w łóżku rozmyślałem nad tym co chciałbym robić w przyszłości. Przemyślałem najbliższe 2 lata życia, a może i więcej.
Te wakacje, są wakacjami ciężkiej pracy. W poprzednim wpisie omówiłem pokrótce moją pracę. Następnie szykuje się wyjazd na domki i może praca dorywcza. Nie amm zamiaru nic nie robić – wystarczająco się opieprzałem w weekendy (nawet przytyłem kilogram w ciągu 4 miesięcy).
Trzecią klasę rozpocznę bardzo fajnie, mianowicie miesięcznymi praktykami. Praktyki odbywać się będą w szkole w firmie symulacyjnej. Godziny rozpoczynania mieszczą się w godzinach przedpołudniowych (No chyba jest jeszcze możliwość przyjścia na 14:00). Zastraszono nas, że opuszczenie 2 dni praktyk, może spowodować ich niezdanie – w co absolutnie nie wierzę.
Trzecia klasa to także przygotowania do matury – jak zawsze – oraz pracowanie na dobre oceny. Oceny z 3 klasy widnieją bowiem na świadectwie maturalnym. Będzie trzeba cisnąć dobrą średnią, a jak wiemy na pierwszy semestr nikomu się nie chce.
W czwartek klasie jest matura oraz egzamin zawodowy. Pełen kosmos. O ile matura to rzecz prosta (50%) to egzamin zawodowy składa się na 2 części: praktyczną i pisemną. Pisemna to test podzielony na wiedzę z zakresu informatyki oraz przedsiębiorczości. Część praktyczna to opis na kilka kartek sposoubu naprawy komputera, który klient przyniósł do firmy mianowicie:
- Diagnoza
- Możliwości naprawy (przyczyny)
- Przystąpienie do naprawy
- Wypisanie właściwych usterek
- SPRAWOZDANIE
Na napisanie egzaminu mamy chyba 120 minut albo 180. Nie mam pewności. I tutaj myczek – 70% zalicza. Z tego co wiem nie jest to już tak proste. Egzaminu jednak się trochę obawiam – widziałem i pisałem próbny z samego zakresu informatyki. Miałem 32/50 pkt. czyli nie zaliczyłem :) Pomińmy fakt że C i C++ jeszcze nie miałem a pytania z tego zakresu obowiązują. Na Egzaminy na dojść też Linux w dystrybucji Debian albo Ubuntu (raczej Debian). Co prawda uczymy się na Ubuntu (tryb konsoli) i mam nawet 5 ale zapewne pytania nie będą takie łatwe.
Co po szkole ? Zamierzam od razu kierować się na studia. Niestety nie jestem pewien, czy pójdę dalej w kierunku informatycznym. Mam dziwne przeczucie, że nie przyda mi się to absolutnie, ledwo zdam i będę się uczył C++ albo innego „czegoś” co mnie absolutnie nie interesuje.
Możliwe, że zdecyduje się na marketing lub coś związanego z reklamą. To mnie kręci – zresztą lubię psychologię internautów oraz psychologię reklam. Wszystko co jest choć trochę dziwne jest interesujące.
Po studiach ? Praca i jeszcze raz praca i zapewne rodzina, dom. Normalne życie. Chciałbym pracować w domu jako programista, spec od SEO i SEM lub od strategii wyszukiwarkowych. Mam nadzieję, że przyzwoicie bym zarobił, a 20% kasy wydawał na trening siłowy i fitness (ćwiczenia ogólne). Wiadomo, że przy komputerze brzuszek rośnie :)
To tyle z moich planów. Na dodatek są one bardzo luźne i zapewne ulegną zmianie. Cały czas je modyfikuję. Ich szczegóły na pewno będą się zmieniać. Jeśli kiedyś usłyszycie moje nazwisko w telewizji – to znaczy, że wszystko się udało.
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.