Dlaczego wróciłem, czyli co poszło nie tak
Wróciłem znów zawiedziony. Po drugim szybszym powrocie z pracy (teraz nawet nie pracowałem) zaczynam wątpić w ludzi. Nie rozumiem jak można tak wprowadzać ludzi w błąd …
Powód mojego powrotu jest prosty i z mojego punktu widzenia brzmi on:
Brak zdecydowania i odpowiedniego przygotowania na przyjęcie nowych pracowników przez szefową oraz brak organizacji całości pracy. – bez obrazy dla mamy Przemka jak i samego Przemka.
Przyjechaliśmy do Chłapowa po 14. Dowiedzieliśmy się, że … jest nas praktycznie o jednego za dużo. Do jasnej cholery dzwoniliśmy tyle razy aby wszystko dogadać i gwarantowano nam, że potrzeba 2 barmanów !
Dowiedzieliśmy się jednak, że możemy gdy mamy wolne robić jako ogrodnik, na kuchni lub na polu namiotowym. Z tym , że ja nie przyjechałem tam żeby zapieprzać 16h w kuchni za 110zł !
Zdecydowaliśmy jednomyślnie, że wracamy, bo to co nam powiedziano znacząco odbiega od tego co ustaliliśmy. Trochę się zmieszało kierownictwo dowiedziawszy się, że rezygnujemy. Tylko, że wydaliśmy 60zł na badania + 20zł na przejazdy.
Zaczynam wątpić w ludzką samodyscyplinę… zaczynam też szukać pracy w pobliżu domu bo w ciemno trzeci raz zamiaru jeździć nie mam.
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
Ruio
12 lip, 2009
Hehe załamka :) zamiast zarobić to kasę wydajesz :) pozdro ze słonecznego dziś Londynu :)