Prox: Myśli odleglejsze niż Proxima Centauri

Anime – dlaczego mnie pociąga …

Ci co mnie znają dobrze, wiedzą że jestem miłośnikiem Japońskiej sztuki filmów animowanych tj.Anime. Niektórzy się śmieją, inni oglądają ze mną, a jeszcze inni nie mają nic do powiedzenia.

Moja przygoda z Anime zaczęła się przy okazji puszczania DBZ na RTL7. Wtedy dla mnie to był szczyt animacji i w ogóle wszystko co piękne i Boskie. Później zahaczyłem w Hyperze o Great Teacher Onizuka oraz Chobits. Oba tytuły bardzo do mnie przemówiły, choć wtedy nawet nie wiedziałem czym jest owa animacja.

W Listopadzie 2007 kolega z klasy (tak Szajba – to ty :P) polecił mi Green Green. Strasznie zboczone, z masą erotyzmu anime, podchodzące pod Hentai (odcinek 13 czyli OVA Bonus to z pewnością cenzurowane hentai). Bardzo mi się podobało. I w tym momencie zaczęła się moja miłość do Anime. Następne tytuły to Onegai Twins oraz wieeele innych.

Moim pierwszym kierunkiem były tytuły ecchi i świata poza nimi nie było. Przy okazji oglądania Clannada natrafiłem na Dramaty. Połykałem je i połykałem. Po drodze przewinęły się także inne dobre anime jak choćby Fate/Stay Night czy Shakugan No Shana.

Ukierunkowałem się na dramaty i dramato-romanse. To co mnie w Anime wzrusza i porusza, to realizm i ekspresja ludzkich uczuć. Nie przeszkadzają mi dziwne monologi. Kocham wszelkie poważne rozmowy i działania. Jak najbardziej zbliżone do ludzkich. Anime nie postrzegam jako czegoś rysowanego. To dla mnie niezwykły film, który wciąga mnie tak, że potrafię do rana oglądać jeden tytuł.

Smutne Anime – powoduje, że dostrzegam różne inne problemy na tym świecie. Odreagowuję przy nim stres, odchamiam się.
Normalne/wesołe Anime – Gdy jestem zły na coś. Gdy mam dość smutnych anime :)

Ogólnie kocham smutne anime, nie gardzę jednak komediami. Nienawidzę ecchi, haremówek i moe-moe słodkich dziewczynek lat 17 wyglądających na 21 a zachowujących się na 10. To mnie wkurza – niestety mój brat lubi takie gatunki. Przykłady: Koihime Musou lub Ikkitousen.

Moje ulubione Anime ? Clannad AfterStory ! Coś pięknego, po czym chodziłem zamyślony przez kilka dni. Polecam zresztą gorąco, nawet dla tych, którzy anime nie oglądają. Dla tych którzy się śmieją ze mnie, że oglądam „Chińskie bajki”:

Gdy wy oglądacie kreskówki to z Was się nie śmieję. Wiele zwykłych filmów nie potrafi tak poruszyć jak Anime, nie potrafi wskazać tyle problemów i nie potrafi być tak ekspresyjne. Ludzkie uczucia o wiele lepiej odzwierciedlone są moim zdaniem w Anime.

Moje TOP5 anime:
Clannad AfterStory
Byousoku 5cm (5 centymetrów na sekundę)
EF – A tale of memories – Melodies trochę gorsze
AIR The Movie – AIR nieznacznie gorszy
Melancholy of haruhi suzumiya – Jestem w trakcie oglądania drugiego sezonu

Ogólnie na swoim koncie mam obejrzanych około 50 tytułów.

  • Prox, zgodzę się z Tobą w zupełności!
    Dotychczas nie spotkałem żadnego filmu oddającego tak dobitnie emocje jak anime. Co prawda nasze trendy lekko się różnią, z uwagi na fakt że ja lubie ecchi oraz shounen aczkolwiek dramatami nie pogardzę. Ba! można powiedzieć że dzięki nim możemy wyciągnąć wiele interesujących wniosków, których zauważyć nie da nam żaden normalny film.
    Mimo że niektórzy mylą bajki z anime, mnie to wali. Z początku było to męczące, aczkolwiek po czasie daje się do tego przyzwyczaić. Mam nadzieję że tak jak teraz coraz więcej rodaków zakochuje się w anime, tak nie zmieni się to w przyszłości bo Anime to coś czego się nie da nielubieć :)
    Kochajmy anime! :)
    Pozdrawiam, Stivi.

  • Nie ma to jak pożądnę Anime :) Szczerzę Mówiąc to DBZ (oraz po cześci Pokemony [Tak Pokemony] rozpoczęły manie anime na polskiej scenie)Dragon Ball jak żadne inne Animie sprawiło że Japońska animacja rozeszła się po świecie.
    Nie ogladam za dużo anime, może z powodów wybredności w gatunku ^^ Na obecna chwile z Uśmiechem oglądam Dragon Ball Kai, bardzo miły odświeżony powrót Dragon Ball :) Co też lubię a przez bardzo długo aż nienawidziłem to było Naruto. Wydawał sie zbyt banalny, niby jakiś tam klon DBZ no i ta wojna miedzy Fanami Naruto a DBZ. Ale pewnego słonecznego dnia gdy na polu było 30 stopni ciepła właczyłem laptop wszedłem na jedna z moich ulubionych stron z Anime itp. i z nudów właczylęm Naruto. I tak sie zaczęło 1, drugi , trzeci ,czwarty… aż do 220… potem/obecnie Shippuuden. Ale co też polecam to Mangi. Tak Oldscholowe komiksy :)(nie pamiętam jak sie pisze Oldscholowe…) nie wiem czemu ale jest to jakaś odmiana :)
    Pozdrawiam :)

  • Z mangi czytałem pierwszy „odc.” Kannagi. W Empiku są same beznadzieje. Myślałem ad Peach Girl ale to trochę za ecchi.

    Steve to ty lubisz ecchi ?! :D ALe lubisz też dramaty i to wiem dobrze. Trzeba z AL wystartować

  • Prox:

    W Listopadzie 2007 kolega z klasy (tak Szajba – to ty :P) polecił mi Green Green. Strasznie zboczone, z masą erotyzmu anime, podchodzące pod Hentai (odcinek 13 czyli OVA Bonus to z pewnością cenzurowane hentai). Bardzo mi się podobało. I w tym momencie zaczęła się moja miłość do Anime. Następne tytuły to Onegai Twins oraz wieeele innych.

    Moja odpowiedz :
    Hehe, komu by sie nie, podobalo ;p

  • Teraz jakbym to ujrzał to bym chyba nie podołał psychicznie :D

  • a mnie zauroczyło Fullmetal Alchemist.

    Ale hentai to już mnie nie kręci…

  • Fullmetal ? Bleeee … nie lubię tych klimatów. Z takich z „nie mojego typu” fajne było Bokurano czy Fate/stay Night

  • Hiii… fajnie poczytać kogoś kto tak samo jak ja uwielbia anime. Takich ludzi krąży coraz więcej, cieszę się :D. Jak zaczęłam je oglądać to pomyślałam, że takich ludzi jest bardzo mało ^^ jak bardzo się myliłam :D.
    Przepraszam, przepraszam – minęły już dwa lata od tej notki, ale nie mogłam się powstrzymać :D. Mam nadzieję, że nadal je lubisz i wiedziesz szczęśliwe życie, heh. Pozdraaawiaaam!!

Śledź rozwój dyskusji dzięki kanałom RSS 2.0