Świadome śnienie – Lucid Dreaming
Artykuł ten piszę na prośbę Customa. Podpierał się będę artykułem z Eioba.pl.
Kiedy bylem młody, zauważyłem, że niektóre z moich snów są inne od pozostałych. Chodzi mi o sny świadome. Sen świadomy (eng. Lucid Dream), to sen, w którym osoba go odbierająca / doświadczająca ma pełni kontrolę nad swoim otoczeniem. Dodatkowo jest go w pełni świadoma, choć te przekonanie mija prawie całkowicie po przebudzeniu (a czasem wręcz go nie pamiętamy).
Trzeba pamiętać, że każdej nocy mamy po kilka snów. Niestety większości z nich nie pamiętamy. Umiejętności zapamiętywania należy się nauczyć i jest to raczej dość proste.
Leżąc w łózko należy wmawiać sobie, że chce się zapamiętać jak najwięcej snów tej nocy. Należy wizualizować sen, następnie poranek po przebudzeniu, gdy pamiętamy sen. Wmawiaj sobie: „Chcę pamiętać wszystkie swoje sny…”. Wydaje się głupie, ale wiem z własnego doświadczenia, że działa to świetnie. Po tygodniu pamiętałem po 2-3 sny każdej nocy. Drugą sprawą jest ich zapisywanie na kartce lub w komputerze zaraz po przebudzeniu. Pomaga to przypominać sobie coraz to dokładniejsze szczegóły. Zresztą, fajnie się je potem czyta :)
Jak się uczyć wywoływania LD ? Jest to dość uciążliwe i po dwóch tygodniach miałem pomału dość. Strasznie męczy to psychikę po takim czasie, a należy mieć na uwadze, że pierwszy LD może wystąpić np. po 2-3 miesiącach. Trzeba trenować silną wolę.
Trening LD odbywać się może na kilka sposobów. Ja preferuję dwa, a osobiście uczyłem się pierwszego.
Acha, zapomniałbym dodać, że sny są nieraz tak realne, że nie ma opcji odróżnić ich od rzeczywistości. Mam w LD przyzwyczajenie, że zawsze po uświadomieniu skakałem z balkonu (mieszkam na 10 piętrze). Robiłem to od dziecka, tak więc gdy ostatnio wystąpił u mnie LD (chyba 1,5 roku temu), chciałem zrobić to ponownie.
Niestety bylem pewien, że jestem w domu i spóźniłem się do szkoły. Bylem tego tak pewien, że balem się skoczyć z balkonu myśląc, że się zabiję. W takim momencie wykonuje się testy rzeczywistości. Łatwo to zrobić:
- Zegarki w snach szaleją. Po ponownym spojrzeniu zmienia się na nich godzina lub ustawia na nierealną.
- W snach nie ma możliwości czytania (w każdym razie wejrzenie się w tekst powoduje, że tekst się rozmywa, pływa i jest napisany nie po polsku).
- Nasze własne ręce w śnie dziwne wyglądają, są nierealne lub świecą.
- Bodajże odbicie w lustrze jest niewidoczne.
- Zdarzenia, które normalnie dzieją się nagle (strzał z broni, włączenie światła, upadek), odbywają się z oporem, opóźnieniem lub nie mają związku z przyczyną.
Niestety mój sen był dziwny. Zegarki (było ich z 10) pokazywały za każdym razem 11:50 (co mówiło mi, że spóźniłem się po prostu do szkoły). Ręce były normalne. Ponadto w śnie można przełożyć palec przez rękę, a mnie się to nie udało. W snach odbiera się czucie, zapachy i smaki. Dopiero tekst uświadomił mnie, że jestem w śnie i mogę skakać :) Był jakby napisany po arabsku i cały pływał.
Oto najbardziej znane i moim zdaniem najlepsze dwie techniki do nauki LD.
Technika rąk (Technika Don Juana)
Metoda polegająca na ustanowieniu kotwicy, czyli warunkowej reakcji organizmu. Wskutek tej metody za każdym razem gdy ją zastosujemy i spojrzymy na swoje ręce – będziemy odruchowo uzyskiwać świadomość. Pewnego razu spojrzysz na swoje ręce we śnie i technika zadziała.
Usiądź na krześle, odpręż się, uspokój i zrelaksuj umysł. Staraj się nie myśleć o niczym. Wyciągnij ręce przed siebie, popatrz na nie, skupiając uwagę na wrażeniach wizualnych. Powiedz do siebie poważnym głosem: Widzę swoje ręce we śnie – wiem, że teraz śnię. Powtórz to zdanie kilka razy, przenieś wzrok na dalszy plan, zwolnij napięcie oczu, zapatrz się w przestrzeń. Po kilku chwilach ponownie spójrz na ręce i wyobraź sobie, że śnisz. Całe ćwiczenie powtórz 5-6 razy. Zakończ spokojnym siedzeniem przez parę minut. Powtarzaj je codziennie 4-6 razy w ciągu dnia oraz przed zaśnięciem w łóżku. Patrzenie na dłonie możesz po jakimś czasie przepleść wywoływaniem ich obrazu w wyobraźni.
Testy rzeczywistości (tzw. TR lub RT)
Polega to na korzystaniu z tego, że sny nie są idealne. Postanów sobie, że około co 10-15 minut spoglądasz na zegarek i sprawdzasz, czy nie wariuje. Jeśli wszystko jest ok (bo tak będzie) to mówisz sobie „to nie jest sen…” i np. próbujesz silą woli (wystarczy ,że pomyślisz) rozwalić kumplowi głowę implozją, albo rozwalić przeciwległy budynek. Musisz nauczyć się takiego nawyku, że bez pamiętania o tym, będziesz to co 15-30 minut wykonywał. Ta jak mówiłem, w pewnym momencie zaczyna to męczyć, jednak jest skuteczne. W śnie zrobisz to samo a wtedy uświadomisz się (bo stanie się coś innego).
Przy przebudzeniu w nocy może także wystąpić paraliż przy senny. Jest to raczej niemile przeżycie, które mnie także się przytrafiło (już dawno po treningu). Polega ono na wybudzeniu się nagle z dość „gęstego” snu (mocnego) i odczuwaniu niemożności ruchu, połączonej z silnym lękiem i przeczuciem (nie zawsze), że ktoś stoi obok nas lub nad nami. Dodatkowo ja bardzo głośno słyszałem swój oddech (jakby głośny szelest lub raczej jakbym siedział u siebie w płucach). Co należy wtedy zrobić ? Należy z całej siły skupić się np. na możliwości poruszenia jednym palcem i starać się to zrobić. Gdy już nam się uda, cały paraliż mija. Nie jest to żadne paranormalne zjawisko – zostało udowodnione naukowo (ludzie wiązali je kiedyś z porwaniami przez UFO).
W razie pytań, zapraszam do komentarzy.
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
Custom
13 paź, 2009
Wiesz… Raczej nie zapisuję komentarzy, a staram się myśleć o nich codziennie. Tylko te wybrane opisuję na moim blogu – takie… Zwariowane? Głupie? Na przykład TEN.
Zauważyłem także, że jeśli zaraz po przebudzeniu spojrzymy w okno, to zapominamy sny.
admin
13 paź, 2009
Trudno mi powiedzieć :) Muszę spróbować, jednak nie trenuję już od roku prawie i rzadko pamiętam swoje sny – a jeśli nawet – to muszą wywierać na mnie silne wrażenie (np. ostatnio śniła mi się katastrofa Szybkiej Kolei Miejskiej – mam wrażenie, że już o tym śniłem. Pociąg wypadł z toru i się wywrócił – pojechał przy tym z 200m. Wiedziałem, że za 5min będzie wyjeżdżał z zakrętu kolejny i w niego walnie. Walnął … a ja stałem nic nie mogąc zrobić. W oknach widziałem ludzi płonących żywcem, w krzyku próbujących wydostać się z pociągu)