5 cech człowieka, których nie znoszę
Każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Jako ludzie mamy swoje wady i zalety. Niektórych z nas pewne rzeczy absorbują bardziej lub mniej, inni są bardziej wrażliwi a jeszcze inni uważają się za pępek świata. Trzeba przyznać jednak, że wszyscy nienawidzimy w drugim człowieku pewnych zachowań. Drażnią nas one, doprowadzają do szału, a niekiedy jesteśmy gotowi pobić drugą osobę (a niektórzy nawet zabić).
Jestem osobą dość spokojną i opanowaną. Bardzo krytycznie patrzę na świat, ludzi i ich zachowania. Ostatnio bawię się poniekąd w psychologa. Wyłapuję niektóre powtarzalne zachowania wielu osób. Rozumiem, że każdy ma swoje wady i ja sam bez nich nie jestem, jednakże wiele zachowań doprowadza mnie do szału.
1. Interesowność
Interesowność objawia się tym, że druga osoba jest gotowa lizać nam pięty, abyśmy tylko coś dla niej zrobili. W momencie, gdy sytuacja się odwraca, tj. my czegoś potrzebujemy od drugiej osoby – ona totalnie nas olewa lub próbuje się wymigać. Interesowność polega więc na podlizywaniu się i ułaskawianiu drugiej osoby, oraz nierzadko przyjaźnienie się z nią tylko dla swojego dobra materialnego czy psychicznego. Jako trochę inny przykład interesowności można podpiąć zachowanie takie, gdy druga osoba po np. 3 miesięcznym niekontaktowaniu się z Tobą, nagle pisze do Ciebie i rozpoczyna przemiłą rozmowę, po czym pyta, czy wyjdziesz na piwo. Gdy już się ustawiliście, wyjaśnia Ci, że potrzebuje Cię bo coś się stało albo coś trzeba załatwić. W każdym innym razie sama by do Ciebie nie napisała bez powodu.
2. Egoizm
Szlag mnie trafia, gdy osoba z którą rozmawiam, stwierdza że czegoś chce i tyle. Naprawdę mogę zrozumieć, gdy jest to uzasadnione (np. jesteśmy tej osobie dłużni pieniądze). Nie mogę znieść, gdy kosztem moim ktoś próbuje zaspokoić swoje interesy.Podpinam to także pod sytuację, gdy ktoś notorycznie spisuje pracę domową, co wścieka mnie najbardziej, gdy spisuje ją ode mnie. Jeśli nie umie – nie ma sprawy – niech spisuje. Może był chory albo w pracy. Jednakże gdy zapytam dlaczego nie odrobił i ta osoba powie mi „bo mi się nie chciało” – mam ochotę wstać, wziąć w ręce krzesło na którym siedzę i przypieprzyć mu w łeb tak aby przez 2 tygodnie nie wybudzał się ze śpiączki. Moja ciężka praca, nierzadko ponad godzinna, ląduje w rękach osoby, której po prostu „się nie chciało”. Najgorsze jest to, że taka osoba nie widzi w tym nic złego. Podobnie rzecz się ma z rozpieszczonymi dziewczynami, jakich wiele. Potrafi wcisnąć Ci, że pójście z nią do sklepu po ciuchy jest ważniejsze, od Twojego spotkania rodzinnego czy odwiedzenia babci w szpitalu. Paranoja …
3. Ignorancja
Nienawidzę ignorantów. Gdy widzę, że ktoś jest taką osobą, nabieram do niego od razu dystansu i uprzedzeń. Nie trzeba tego wcale jakoś dokładnie opisywać. Ignorantem jest (jak dla mnie) osoba, która nie wiedząc nic o przekonaniach, hobby itp. drugiej osoby – od razu ją szufladkuje i przypina metkę „kogośtam”. Jest to jeden z objawów. Dlaczego nazywam to ignorancją ? Przykład z mojego życia. Jestem wielkim fanem Anime, i gdy mówię drugiej osobie o tym, ta od razu stwierdza – „Co ty bajki dla dzieci oglądasz ?”. I już jestem dla niedojrzałym dzieckiem oglądającym bajki – choć sama nie wie nic o Anime. Próba wytłumaczenia czym jest Anime itp. spełza na niczym – ignorant nie wysłucha Cie – ma swoją rację najwyższą i się jej trzyma. Na nic starania o zmianę jego przekonań. Dla niego anime to bajki dla dzieci bo kiedyś widział Czarodziejkę z księżyca na RTL7 albo Polonia1.
4. Chamstwo
„(…)bo chamstwa nie zniesę”. Sęk w tym, że do chamstwa się już przyzwyczaiłem. Objawia się one brakiem uprzejmości ze strony drugiej osoby, nieumiejętnością przyznania się do popełnionego błędu oraz brakiem szacunku dla poglądów drugiej osoby jak i niej samej. Da się przeżyć, o ile jest się tylko obserwatorem a nie bierze się udziału czynnego.
5. Granie pod publikę
Oglądaliście BigBrother albo BAR ? No to już wiecie czym jest gra pod publikę. Jej cechy to celowe uśmiechanie się do wszystkiego co się rusza, bycie nad wymiar koleżeńskim itp. Z moich obserwacji wynika, że często osoby, które wewnętrznie czują się niepewnie albo czują strach przed odrzuceniem przez inne osoby, grają właśnie pod publikę (co jeszcze bardziej zniechęca innych do niej samej). Przykładem niech będzie fakt, gdy zrobisz coś dla tej osoby a ona w gronie Twoich przyjaciół da ci grabę, „przytuli” (bark w bark) i powie: „kurwa kocham Cię jesteś zajebisty graba !”. Osoba moim zdaniem czuje się zagrożona, i stara się z tego wybrnąć. Celowe opowiadanie kawałów i bycie fajnym na siłę to też granie pod publikę.
Napisałem Wam co sądzę o, moim zdaniem pięciu wadach, których występowanie u ludzi napawa mnie uprzedzeniami do danej osoby. Prawda jest taka, że każdy z nas ma po trochu z tych wad. Kiedy ktoś z moich znajomych posiada dobrze „rozwiniętą” jedną z tych wad to nie jest dla mnie przeszkodą przyjaźnienie się z nim. Gorzej gdy jest to na przykład interesowność połączona z egoizmem – co jest chyba najgorszą możliwą mieszanką – nie wiem jak można z taką osobą wytrzymać dłużej niż kilkadziesiąt minut.
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
Józio
7 lis, 2009
więc tak, jest sprawa. ; D ale o tym powiem Ci w szkole.
Bo muszę to mieć i koniec. Anime jest dla dzieci ; D na pon widze zad. dom które sobie spiszę, bo mi się samemu nie chce robić. I szlugi tez musisz mieć; > I nie pierdol że nie, bo tak kurwa jego mać… a teraz… „everybody down!… -JEEEEEE” ; D Pozdro ;DDD
admin
7 lis, 2009
Ty to jak zwykle masz zryty garnek jak kosmonauta jadący czołgiem. Pokrętne życie dżdżownicy zaprawdę. Parodia tostera …
Józio
7 lis, 2009
everybody down!
JEEEEE : >
momo
23 lut, 2010
temat sprzed kilku miesiecy ale ja chętnie się wypowiem, i podpisuję się rękami i nogami pod punktem nr 3 określającym ignorantów :/ niestety teraz obracam sie w środowisku pełnym właśnie ignorantów z dość szczególną dla nich charakterystyczna cechą tworzenia grup wzajemnej adoracji :/ tylko się nadziać na takich to ciśnienie podskakuje a marzenie jest tylko jedno zwiać.aha i nie chodzi mi tylko o anime, ale też podczas codziennych „dyskusji” zeby nie powiedziec wysłuchiwania monologów, ciekawa cecha: pierw zalewanie drugiego potokiem słów podsumowywanie innych którzy jakimś trafem mieliby inne poglądy że pochadza ze Srednioweicza a conajmniej są zacofani a na końcu skwitowanie ” noo ja to jestem otwarty, mogę dyskutować na każdy temat, ja sie nie boje”, ah ciasteczka