Mundury w ZSŁ – parodia tostera
Chodzę do Technikum Informatycznego Zespołu Szkół Łączności. Jest to szkoła mundurowa i prawo te jest dość ściśle przestrzegane. Na mundur składa się marynarka, koszula + krawat (którego raczej nie nosiłem) oraz dżinsy. W czwartek (05.10) nauczyciele dostali rozkaz od dyrektora – egzekwować prawo jeszcze bardziej i wierzyć tępo w rację jurysdykcji na terenie szkoły. Sęk w tym, że wszystko ma swoje granice …
Dyrektor rzadko bywał w szkole, ponieważ mocno skupiał się na wykładach na Akademii morskiej. Teraz, spotkać go można o wiele częściej. Także Pan Pettke, kierownik Administracyjny, niejako częściej pojawia się na korytarzach.
Nauczyciele dostali polecenie: Linczować odstających. I tak też się stało. Szkoła mundurowa trochę się rozhulała. Rozumiem, że przestaliśmy nosić krawaty na większości lekcji a i spodnie czasem nie były dżinsowe (jednak w 99% widoczne są w szkole dżinsy). A kto by zwracał uwagę na kolor krawatu, butów czy koszuli (Olo pozdrawiam Twoją zajebistą jaskrawo-limonkową koszulę – kup mi taką na urodziny).
Ale hulankę trzeba było ukrócić, no i się zaczęło. Przede wszystkim wymyślono ścisły regulamin mundurowy. Tak ścisły, że aż śmieszny. Podejrzewam, że nawet w biurach obsługi klienta banków nie ma tak ścisłych reguł co do ubioru. Niestety – u nas są.
Po primo – krawat. Granatowy lub czarny. Sęk w tym, że dla mnie ciemny niebieski to już granatowy. I co ? Nauczyciel nosi tabelkę z odcieniami i sprawdza ? A może chce iść do sądu o kolor krawatu ? Każdy ma o tym inne pojęcie. A żeby było śmieszniej – jednolity – jakieś malutkie paski – idź Pan w HA ! Uwaga ! Mam taki fajny zielonkawy krawat w paseczki. Bardzo ładny niestety nieregulaminowy. Muszę iść po nowy – bo komuś nie widzi się jego dopasowanie estetyczne względem reszty ubioru.
Po secundo – koszula. Broń Boże we wzorek albo odbiegająca od białego lub niebieskiego koloru. Mam niebieską ale ktoś może stwierdzić, że to ciemny błękit co wtedy ? Uwaga ! Muszę kupić teraz nową ? Na szczęście jeszcze nikt się nie czepiał o to.
Po tetrio – spodnie. Tutaj sprawa jest najcięższa. Dżinsy ciemne lub spodnie czarne. Materiał bliżej nieokreślony co do tych czarnych. Jestem ciekaw, czy może być lateks… W każdym razie ciemne dżinsy. A ja kupiłem sobie takie zajebiste jasne specjalnie by fajnie w szkole wyglądać (no co – człowiek chce dobrze wyglądać). Ciemne wyglądają na mnie gorzej. Ale wyglądaj gorzej facet ! oby się nauczyciel cieszył i podbudował swoje ego ! Nie ma dla mnie i zapewne dla wielu granicy ciemne/jasne dżinsy. Są sprane lub niesprane. Co za ludź wymyślił takie prawo. Jasne wyglądają lepiej w kontraście z czarną marynarką ! Tutaj chyba też stosowane będą tabliczki z odcieniami albo kawałkami materiału :)
Po quatro – buty. Większa paranoja niż w rządzie RP ! Ludzie, kogo kuźwa, no powiedzcie kuźwa kogo obchodzi to, że mam jasne buty. Dlaczego nie mogę nosić takich jakie chce. Czy wszyscy patrzą na buty ? Jest to wymuszane przez nauczycieli („o tak zobaczmy jakie ma buty”). Gdy rozmawiam z kimś to nie patrzę na buty ! Co to ma do munduru ! Aaaa ! Zapomniałem – sznurówki. Bo buty mają być ciemne – ja mam białe bo są ładne i pasują do tych jasnych dżinsów (ciemnych też). Ale muszę kupić ciemne, choćbym był biedny i miał głodować, tylko po to, by podbudować czyjeś ego ! No i muszę sobie kupić ciemne, bo mam tylko białe. Ale nawet jak masz ciemne, to i tak nie możesz mieć białych sznurówek. Białe sznurówki = uwaga. Com tam, że są niezauważalne. Ego x4 i +100 do satysfakcji.
Po quinto – wszelkie inne sprawy. Mam pomysł dla osoby, która wymyśliła by tak ostro wszystko egzekwować. Rozumiem doskonale, że było od początku mówione co i jak. Nie było to aż tak sprawdzane i każdy dobrze wyglądał i się czuł. Teraz boję się co lekcję, że dostanę uwagę albo pójdę do odpowiedzi, bo mam zielonkawy krawat albo białe buty (albo co gorsza zły odcień koszuli, bo wpada w ciemny błękit).
Dorzuciłbym sprawdzanie długości i grubości krawata, oraz materiału z jakiego jest zrobiona koszula. Niech sprawdzają także, jakiego koloru i rodzaju mam bieliznę (i czy w ogóle ją mam!). Acha i skarpetki – jeśli mam zły kolor to ucinają stopę i więcej to się nie powtórzy. Dodatkiem może być fakt, że dostaniemy uwagę za „za jasną cerę” (pozdro Szajba za ten pomysł) oraz nieogolone jajka :)
Pozdrawiam pomysłodawców i uczniów. Trzymajcie się. Dobrym pomysłem byłby strajk…
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
Custom
11 lis, 2009
:-)
kasiul
11 lis, 2009
Hm ja bym w sumie nie miała nic przeciwko mundurkom w mojej szkole,ale jak dyrekcja przesadza to można się wkurzyć.Zróbcie strajk:D przecież to szkoła XXI w a nie średniowiecza:P
Ruio
11 lis, 2009
Wy wybierzcie się do UK to zobaczycie mundurki :) garnitur czarny ,koszula zależy od szkoły(kolor) krawat dostajesz w szkole to samo tarczę na mundurek . Buty czarne nie sportowe i normalnie chodzisz jak w zegarku :P
admin
11 lis, 2009
Paranoja moim zdaniem u nas i tyle. Ja rozumiem mundurowo ale żeby na buty patrzeć ? Od początku była mowa: ciemny krawat, koszula biała/niebieska i ciemne spodnie lub czarne.
Revoir
12 lis, 2009
Przerost formy (i ambicji) nad treścią. U mnie wystarczy nie odbiegać od norm społecznych i jest dobrze.
A w lateksowych spodni lepiej nie sprawdzaj, bo będziesz wyglądał dość dziwnie… ;)