Do śledzika nie dorosłeś
Krótko i treściwie na temat tego, że użytkownicy popularnego portalu Nasza-klasa.pl nie dorośli do tego, aby wykorzystywać śledzika – czyli popularny mikroblog NK. Tak proszę Państwa ! Mikroblog, nie czat – jak widzą tę aplikację userzy portalu. Dlaczego ten potencjał został dostrzeżony tylko przez nielicznych i dlaczego szybko „zwiędnął” pod naporem głupoty ?
Śledzik z założenia miał być mikroblogiem. Zakładam jednak, że niektórzy nie znają tego pojęcia, więc wyjaśnię. Mikroblog jest to aplikacja/applet pozwalający na szybką wymianę myśli, pisanie o nowościach oraz o tym co się w danym momencie robi. Dla przykładu BLIP. Posiadam tam konto i jestem zadowolony z klimatu jaki tam panuje. Można nawiązać ciekawe znajomości i zapytać o wszystko.
Mikroblogi to także dobre miejsce do podreperowania PR i promowania produktów. Jest to jednak temat na oddzielną notkę. Warto jednak wiedzieć, że nie jest to jedynie miejsce do rozmów i wolnej wymiany myśli. Pełni również rodzaj kanału informacyjnego.
Śledzik został wypuszczony a użytkownicy (nienawidzę tego słowa – pozdrawiam Gerrego McGoverna) się sprzeciwili. Moim zdaniem są dwa powody.
Zmiana kierunku biegu
Zarejestrowani w portalu stwierdzili, że NK to raczej społeczność statyczna. Można powiedzieć, że GG jest aktywne, bo wszystko dzieje się na bieżąco. Statyczność to cecha e-maili itp. Odpowiedzi i korespondencja odbywa się nie w czasie rzeczywistym. NK był portalem, gdzie można było od czasu do czasu do siebie napisać i skomentować fotki. Nagle coś zakłóciło ten stan rzeczy. Wprowadzono aplikację, wydawałoby się dodającą trochę dynamiki.
Strach przed nowością
Użytkownicy się przestraszyli – przestraszyli się tego, że coś zakłóci ich codzienne działanie, że coś się zmieni, że NK nie będzie tylko portalem fotka -> koment -> wiadomość. Ten strach i jednocześnie niepewność spowodowały, że userzy po prostu zbojkotowali projekt. Bo jeśli się czegoś obawiamy, to to odrzucamy prawda ?
Powstały masy łańcuszków i innego rodzaju ścierwa. Ludzie się nabierali – nie winię ich – większość to mało obeznane z internetem osoby i mogą nie wiedzieć.
Bardziej przeraża mnie do teraz fakt, że tak cudowne narzędzie jak mikroblog, które zostało dodane do na prawdę wbrew chłamowi jaki prezentuje nieraz portal – fajnego miejsca w sieci – zostało zmienione w gówno.
Tak ! Gówno to świetne określenie. Masa dzieciarni i pokemonów zamieniła dobry pomysł w śmietnik reklamowo-spamowy. Jeśli moi znajomi używaliby go w normalny, cywilizowany sposób, to na bieżąco wiedziałbym co robią, planują i o czym myślą. Teraz widzę tylko reklamy i inny syf.
Werdykt: Do Śledzika userzy NK nie dorośli. Nie wiedzą jak go używać, do czego służy i jaką ma moc. Możliwe, że są grupki osób, które go używają w należyty sposób. Wszyscy inni po prostu zmarnowali bardzo dobre narzędzie do social marketingu i zacieśniania znajomości.
I jeszcze jedno – to jest prawda – Gdyby nie Śledzik, nie wiedziałbym, że połowa moich znajomych to naiwni idioci.
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
jsmp
18 lut, 2010
nie nazwał bym tego „strach przed nowością”. To kwestia targetu – na Blipie jest to głównie społeczność młoda, przeważnie mocno geek’owa.
Na NK siedzą WSZYSTCY, dokladnie wszyscy. I śledzik był chwytem od razu chybionym jak kula w płot.
Tak sporej społeczności nie można dodać takiej funkcjonalności bo wyjdzie właśnie z tego ShoutBox/Czat.
Nk wyszła chyba z założenia, że musi iść za najnowszymi trendami. Pomineła jednak fakt, że operuje na ciele użytkowników o szerokim przekroju: starsi, młodsi, dzieciaki, dorośli, nastolatki itd.
Dlatego nie obwiniałbym użytkowników – a Twórców. Dlaczego? Bo nie wyedukowano użytkowników. Wrzucono im narzędzie i pozwolono z niego korzystać.
Od po prostu – macie kij i co z nim zrobita to wasz zysk. Dlatego jedni uznają to za „Megafon na innych” drudzy za tablice reklamową a jeszcze inni, za czat lub po prostu nic.
Kolejnym krokiek (wynikającym z chytrości) był przymus korzystania. NK stwierdziła, że z micro chcą i będą musieli korzystać wszyscy i kropka.
Gdzie tu chytrość? W tym, że od razu chop-siup chcieli mieć microblog który ma tyle a tyle milionów użytkowników. Niestety jak to bywa – działania przyniosły skutek odwrotny. :)
Więc z tego wniosek prosty – microblogi są nie dla wszystkich. Nie można ich narzucić każdemu jak leci. Wina leży po stronie NK, za przymus i zły target.
Prox
18 lut, 2010
Faktycznie masz także rację. Zmusili niejako użytkowników do korzystania, choć oni tego nie chcieli – mogli jednak to olać ale wynikły różnego rodzaju łańcuszki.
Faktycznie – co nagle to po diable.
Kamil Olczyk (DevNull) EXE
18 lut, 2010
Nasza-klasa nigdy nie potrafiła wykorzystać zasięgu jakim dysponują w internecie. Sledzik został wprowadzony pochopnie i dlatego użytkownicy nadal nie mogą dostrzec korzystnie.