Prox: Myśli odleglejsze niż Proxima Centauri

Co robię, czym się zajmuje i jakie mam plany ?

Ostatnio dużo się w moim życiu prywatnym zmienia. Praca, nauka, plany na wakacje lub wybiegające nieco dalej – w przyszłość. Warto pokrótce opisać co się u mnie dzieje. Będzie za kilka miesięcy możność do porównania tego co teraz, z tym co nastąpi.

Oceny mam bardzo dobra, rzekłbym że zajebiste. Najlepsza średnia od 4 podstawówki. Wszystko gra i szykujemy się do matury. Zdaję rozszerzony angielski a z dodatkowych chyba WOS.

Nauka nie jest problemem, problemem jest brak czasu na wszystko. Jeszcze gdy prowadziłem Progamelę miałem więcej czasu. Teraz doszło bieganie, granie w piłkę i najważniejsze – praca.

A pracuję jako programista (nazwałbym się pomocnikiem-programistą). Nie chcę zdradzać szczegółów. Mogę powiedzieć, że szefem jest osoba którą znam od około 2 lat, która prowadziła konkurencyjną Ugamelę. Tak … firma. Ale zdalnie, na umowie.

Praca powoduje, że mam mało czasu na wszystko inne. Co prawda muszę wyrobić dziennie 2 godziny, co przychodzi z łatwością, ale nie jestem osobą która po 2 godzinach urywa się nie ma jej do dnia następnego. Termin goni i często nie zważa się na to ile czasu się poświęca.

Jak mi idzie ? Idzie mi średnio. Trudno mi powiedzieć co sądzi o mojej pracy szef, ale już mi się oberwało. Mobilizacja jest, motywacja jak najbardziej. Taka robota to wejście w świat, w którym mam zamiar się obracać.

Nie chcę być spasionym informatykiem w pinglach, dlatego zależy mi na zdrowiu i kondycji. Impreza ? Pewnie. Spotkanie, spacer, randka ? Czemu nie. Dlatego też biegam, gram w piłkę i zdrowo się odżywiam, aby zrównoważyć mój siedzący tryb życia.

Nie jest on zaraz aż taki siedzący. Codzienne bieganie i granie w piłkę spowodowało, że odnowiła mi się kontuzja kolana i mam problemy z łydkami. Teraz siedzę od 3 dni w domu i wypoczywam a jutro idę do lekarza i wymuszę skierowanie na testy sprawnościowe i RTG kolana.

Plany wakacyjne są bardzo ciekawe – a w sumie plan jest jeden. Wyjazd z ekipą do Borówna pod domki na 6 dni. Bardzo fajny pomysł i nie mogę się już doczekać, aż tam trafię. Szkoda tylko, że znów ominie mnie Sianowo – chyba wybiorę się na dobę choćby sam. Po prostu tęsknię za miejscem, gdzie do 2008 roku jeździłem co roku od 6 roku życia.

Plany na przyszłość ? Praca i nauka. Studia i tak dalej. Chcę być albo programistą albo siedzieć w SEO, które pomału zaczyna mnie nudzić i staje się takim hobby a nie perspektywą na pracę.

  • „Wyjazd z ekipą do Borówna pod domki na 6 dni.”
    O jakim Borównie piszesz??

Śledź rozwój dyskusji dzięki kanałom RSS 2.0