Prox: Myśli odleglejsze niż Proxima Centauri

Recenzja Bakemonogatari

Jest to testowa krótka recenzja. Zapraszam do czytania i komentowania stylu. Przypominam, że blog ma zamienić się w miejsce z recenzjami anime.

Nazwa japońska: Bakemonogatari / Bakemono gatari
Nazwa angielska: Ghoststory
Nazwa polska: Opowieść o duchach

Czas trwania: 15 odcinków po 24 minuty
Rok wydania: 2009-2010
Gatunki: Romans, Supermoce, Tajemnice

Studio: SHAFT

Bakemonogatari to opowieść z gatunku synkretycznych. Bardzo trudno stwierdzić do jakiego gatunku należy to anime, oraz do jakiej rzeszy odbiorców jest skierowane. Niemniej jednak osoby, które lubią momentami mroczne klimaty, okraszone prostymi tłami i rysunkami oraz z ciekawą i oryginalną historią będą zadowolone.

Bakemonogatari przedstawia losy chłopaka, który bezinteresownie pomaga swoim koleżankom, lub dziewczynom które spotkał. Nie wiemy jakie są jego motywy – po prostu taki jest. Nie pomaga oczywiście sam, bo osobą wydającą mu wręcz polecenia jest jego przyjaciel Oshino. Oshino, facet o nieznanej przeszłości. Wiemy tylko, że odprawia egzorcyzmy oraz pomógł niegdyś naszemu bohaterowi.

Araragi, bo tak nazywa się główny bohater, był niegdyś wampirem. Dzięki temu bardzo szybko regenerowało się jego ciało (rany nadal goją się szybciej niż u normalnego człowieka). Oshino pomógł pozbyć mu się tej przypadłości.

Czy opis jest zrozumiały ? Nie sądzę, bo cały ten tytuł jest dość trudny w odbiorze. Na każde kilka odcinków przypada jeden problem danej z dziewczyn. Do każdej z nich przypałętało się „dziwactwo”, czyli istota nadnaturalna, która powoduje pewne przypadłości. Ich obecność spowodowana jest problemami w ich życiu, np. drugą, mroczną naturą, czy byciem lesbijką która chciała oddać się koleżance z klasy (no może nie do końca).

Przez cały czas trwania anime widzimy Araragiego, który pomaga kolejnym dziewczynom wyzbyć się przypadłości. Pomaga mu Oshino. Jest także wątek romantyczny. Przepiękna Tsundere o nazwisku Senjougahara staje się dziewczyną Araragiego, który na początku nie jest z tego za bardzo zadowolony. Co prawda podoba mu się, ale boi się jej porywczego charakteru (doskonale widać to w pierwszym odcinku – motyw ze zszywaczem). Pomaga mu w nauce, jednak nie jest to normalny związek. Hitagi-san (bo tak ma na imię) lubi „wrzucać” swojemu chłopakowi, wydaje się być bardzo oschła, zazdrosna, jednak z biegiem czasu jej charakter się zmienia. Szkoda tylko, że poświęcono mało czasu temu wątkowi.

Araragi pomaga dziewczynom, te stają się jego koleżankami, które czasem spotyka, a czasem mu pomagają. Tak wygląda cała fabuła, okraszona momentami dużą dawką brutalności i erotyzmu. Bohaterowie są bardzo dojrzali emocjonalnie oraz bezpruderyjni.

Kreska jest bardzo ładna, wszystkie znane mi dzieła studia SHAFT cechują ładne rysunki oraz proste, aczkolwiek dobrze dobrane tła. Jeśli chodzi o animacje, to tutaj jest troszeczkę gorzej. Kilkukrotnie spostrzegłem błędy, np. gdy Araragi prowadzi rower a ten z nim podnosi się przy kolejnych krokach. Momentami animacja po prostu szarpie – wybacza to rozmaitość ujęć i kilka eksperymentów graficznych.

Muzyka jest praktycznie niezauważalna, poza jednym utworem, który wpada w ucho (Ika, Kaisou). Co zaś się tyczy openingów, są po prostu cudowne. Każda postać dostała własny opening i każdy jest bardzo dobry. Tutaj spisała się Horie Yui, która śpiewa cztery z nich. Ending także jest dobry, aczkolwiek jego oglądanie może znudzić.

Podsumowując, anime Bakemonogatari to około 5 godzin dobrej zabawy. Niesamowicie wciąga, szczególnie wątek Hitagi x Ararargi. Polecam wszystkim, którzy szukają czegoś, co wybije się z gniotów i zaprezentuje coś odmiennego, oryginalnego i nietuzinkowego.

Grafika: 8/10
Animacja: 7/10
Muzyka: 7/10
Postaci: 8/10
Fabuła: 9/10 (Oryginalna do przesady !)

Moja ocena: 8/10

  • No cóż. Z recenzji którą napisałeś wynika dla mnie tylko jedna sprawa. Podjąłeś się recenzowania serialu (i bardzo dobrze), ale niestety nie zgłębiłeś „tajemnej” wiedzy o innych filmach wampiro podobnych. Jeżeli ta fabuła jest dla Ciebie jakimś wybitnym majstersztykiem to jestem zaskoczony.

    Przykłady:
    - Blade – pozbył się wampirstwa w „jakiś” tam sposób – bierze serum
    - Więzy krwi – doskonały przykład serialu z delikatnie odwróconymi rolami. To ona pomaga wszystkim a wampir ją wspiera.
    - Pod osłoną nocy – jeszcze lepszy przykład na serial. On wampir, który stara się nie pić jak nie musi, jest prywatnym detektywem i rozwiązuje dziwne zagadki. Ona dzienikarka błaga go, żeby ją zmienił w wampirzycę i tak dalej.

    Sama recenzja na wypasi mimo, że nie lubię anime poświęciłem chwilę na poszukanie informacji na temat tego serialu i cóż mam powiedzieć? Jak dla mnie fabuła 0/10 – przekalkowana

  • Nie porównujemy anime do seriali – chodzi mi o oryginalność fabuły w stosunku do innych tytułów anime. Nigdy w reckach anime nie porównuje się fabuły anime do filmu/serialu – a bynajmniej jeszcze tego nie widziałem :)

  • To pozostaje pytanie czy to ma być recenzja dla animaniaków czy recenzja dla ogółu? Bo jak dla ogółu to taki mało zorientowany user w anime jak ja tak to właśnie odbierze ;)

  • Dla maniaków i dla ludzi zainteresowanych anime :P Ale może by Cię przekonała ;)

  • nie przekonałaby mnie :D znam swój gust i swoje potrzeby filmowe – anime nigdy do mnie nie przemawiało :/ dla mnie to są dziwne kryskówki

  • - Piszesz w kółko to samo:
    „Bakemonogatari przedstawia losy chłopaka, który bezinteresownie pomaga swoim koleżankom, lub dziewczynom które spotkał. Nie pomaga oczywiście sam, bo osobą wydającą mu wręcz polecenia jest jego przyjaciel Oshino.”
    „Przez cały czas trwania anime widzimy Araragiego, który pomaga kolejnym dziewczynom wyzbyć się przypadłości. Pomaga mu Oshino.”
    „Araragi pomaga dziewczynom, te stają się jego koleżankami”
    - „osoby, które lubią momentami mroczne klimaty” – czasami (momentami) lubię mroczne klimaty
    - „Araragi pomaga dziewczynom, te stają się jego koleżankami, które czasem spotyka, a czasem mu pomagają. Tak wygląda cała fabuła, okraszona momentami dużą dawką brutalności i erotyzmu.” – świetnie wyjaśnia, za co 9/10 dla fabuły
    - „Muzyka jest praktycznie niezauważalna, poza jednym utworem, który wpada w ucho (Ika, Kaisou). Co zaś się tyczy openingów, są po prostu cudowne. Każda postać dostała własny opening i każdy jest bardzo dobry.” – jakiego gatunku jest muzyka? potrafisz opisać te ponoć wspaniałe openingi?
    - poza tym: chaotycznie (wrzucasz imiona bohaterów, a ich opisy gdzie indziej, bądź nigdzie) i przydały by się nagłówki (dźwięk / fabuła / grafika i animacja)

  • Witam, bardzo fajny blog :)
    Zapraszam na http://www.urusai.pl , tworzony jest tam dział z recenzjami!
    Właśnie poszukują osób, które piszą recenzje anime, zachęcam ;)

  • Witam, bardzo fajny blog :)
    Zapraszam na http://www.urusai.pl , tworzony jest tam dział z recenzjami!
    Właśnie poszukują osób, które piszą recenzje anime, zachęcam ;)
    Recenzja anime które lubisz napewno się tam znajdzie :D

Śledź rozwój dyskusji dzięki kanałom RSS 2.0