Wcale nie niemożliwe, ale raczej mało realne
W kwietniu skończę 21 lat. Oczko. To taki wiek, gdy myślę już pomału o związku na stałe, wynajęciu mieszkania i odkładaniu na dom. Mam pewne plany na przyszłość, chciałbym, aby w ciągu 4 lat ułożyło się po mojej myśli. Problem w tym, że jestem mało konsekwentny jeśli chodzi o działania dotyczące stricte mojego życia. W ciągu tego roku nie udało mi się zacząć biegać ale przynajmniej chodzę regularnie na siłownię – jest więc nadzieja.
Chciałbym w tym roku zarobić nieco pieniędzy by móc żyć na przyzwoitym poziomie jeśli chodzi o życie de facto towarzyskie. Udało mi się dostać pracę marzeń, robię to, co mnie kręci i czerpię niesamowitą przyjemność z takiej roboty. Niewielka firma, biuro, social media, kreatywność, kampanie i akcje. Od kilku lat marzyłem o takiej posadzie (może nie akurat social mediach ale czymś związanym z kontaktami międzyludzkimi). Olałem programowanie, tam tylko klepie się kod (tak, wiem, także kreatywnie).
W tym roku zarabiam pieniądze i jeśli się uda pojadę na Qlimax 2012. Jeśli nie, to w 2013 roku Defqon.1 / Q-base. Chciałbym także polecieć do innego kraju i spędzić tam tydzień. O tak, bo nie byłem nigdy a kiedyś trzeba.
W tym roku znajduję sobie dziewczynę. To znaczy należałoby w końcu, bo fajnie jest mieć kogoś bliskiego. Nie jestem typem podrywacza, ale mam gadane, uwielbiam rozmawiać z kobietami i dobrze mi to idzie – nawet, jeśli nie mam podrywać. Znalezienie dziewczyny to kwestia czasu, ale takiej na poważnie a nie od dupy strony.:)
W kolejnych 4 latach chcę stać się specjalistą w dwóch dziedzinach. Pierwsza jest związana z moją pracą, druga – z Ittechblogiem. Chciałbym wystąpić jako prelegent na panelu dyskusyjnym podczas Blog Forum i na innych konferencjach bo uważam, że mam nieco do powiedzenia. Po drugie – wynajmuję mieszkanko i żyję sobie jak szefo. Dobre zarobki, stać mnie na przyjemności ale nie chcę pławić się w luksusach bo to psuje. Mam mieć na Whiskey, Chińszczyznę i kino co weekend. 3D…
W ciągu kolejnych 4 lat chciałbym bardzo przenieść się do Warszawy na kilka miesięcy, pracować i mieszkać tam. Chcę poznać magię stolicy i tamtejszy styl życia.
Podsumowując: kobieta, mieszkanie, dobra praca, dobra kasa, bycie ekspertem. Uda się? Musi!
Witam na moim prywatnym blogu. Mam na imię Łukasz a tutaj opisuję swoje życie i nie tylko. Ponadto jestem redaktorem Ittechblog.pl, bloga związanego z IT. Serdecznie zapraszam do czytania.
Łukasz Więcek - myDIY.pl
10 sty, 2012
Trzymamy kciuki! Pewne jest jedno – jeżeli się chce (ale naprawdę chce, a nie tylko mówi, że chce), to wszystko jest możliwe.
Tomasz Topa
11 sty, 2012
Ambitnie, powodzenia ;)
Na wynajem mieszkania tak koło tysia by trzeba było miesięcznie odłożyć z tego co ostatnio patrzyłem żeby było w stylu podobnie jak u mnie. Chociaż sam kombinuję gdzie by ten pierwszy milion ukraść/wygrać/zarobić i sobie coś swojego-nowego kupić ;)
Michał
14 sty, 2012
Powodzenia,
Co do braku konsekwencji to mam podobnie, zdarza mi się nie doprowadzić jakiegoś projektu do końca gdy wydaje się już niemal skończony (chociaż to może być złudne, jeden z moich trenerów zaadaptował zasadę pareto: pierwsze 80% projektu wymaga zaangażowania 20% czasu, ostatnie 20% projektu wymaga 80% czasu).
Co do tej stolicy naprawdę nie umieszczaj jej w top swoich priorytetów. Wiem że daje duże możliwości rozwoju, jednak ma też swoje minusy (pełno bufonów i buców myślących że pozjadali wszystkie rozumy;)), ja chętnie wyjechałbym np do Trójmiasta – polecam i tobie :-)
Prox
25 sty, 2012
Mieszkam w Gdańsku :)